Dzisiaj pokażę jeden z moich albumów, z nazwy mini a tak naprawdę to maxi, ponieważ musiałam zmieścić w nim 120 zdjęć.... Łatwo nie było, ale podobno nie ma rzeczy niemożliwych :).
Ze względu na to, że album był dosyć ciężki z powodu dużej ilości zdjęć,
musiałam ograniczyć zdobienia.
Zdecydowałam się na tekturki Anemone, ponieważ dodały albumowi szyku i elegancji,
są piękne... i lekkie :)
Materiały ze sklepu Scrapek, których użyłam wykonania albumu:
Pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia